Królik Kazik i niesforny rowerek
O tej opowieści
To ciepła i mądra opowieść o króliczku Kaziku, który staje przed wielkim wyzwaniem – nauką jazdy na rowerze na dwóch kółkach. Dowiesz się, jak Kazik radzi sobie z trudnymi emocjami, takimi jak złość i wstyd, gdy coś mu nie wychodzi. Historia ta pokaże małym czytelnikom, że każdy popełnia błędy i że magiczne słowo „JESZCZE” ma wielką moc. Zrozumieją też, jak ważne jest przepraszanie przyjaciół i patrzenie przed siebie, by osiągnąć cel.
Królik Kazik potrafił zjechać z najwyższej zjeżdżalni na placu zabaw 🎵 i umiał sam narysować idealnie okrągłe słońce 🎵. Ale zupełnie nie potrafił sobie poradzić, gdy nauka nowej rzeczy nie wychodziła mu od razu 🎵. A dzisiaj był niezwykle ważny dzień!
Tata Królik przyniósł na podwórko czerwoną skrzynkę z narzędziami i właśnie odkręcił małe boczne kółka od rowerka 🎵 Kazika. Kazik dostał też zupełnie nowy, błyszczący kask w zielone paski.
– Teraz jestem dorosłym rowerzystą! – zawołał dumnie, zapinając pasek pod brodą 🎵. – Będę jeździł szybciej niż wiatr!
W oddali widział swoich przyjaciół, Kotkę Kizię i Pieska Pikusia, którzy gładko śmigali po parkowych alejkach na swoich rowerach 🎵. „Dzyń, dzyń!” – dzwonili wesoło 🎵 dzwonkami. Kazik bardzo chciał do nich dołączyć. Wsiadł na siodełko, pewnie złapał za kierownicę, opuścił głowę i z całej siły wlepił wzrok w swoje łapki na pedałach.
Kazik nacisnął pedał i ruszył. Ale rower wcale nie pojechał prosto! Kierownica niebezpiecznie zachybotała się w lewo, potem w prawo. Kazik stracił równowagę, rower przechylił się na bok i… BĘC! Wylądował na trawie 🎵 obok ścieżki. Nic mu się nie stało, ale poczuł ogromne, piekące rozczarowanie.
Złość i wstyd zalały 🎵 Kazika jak wielka, gorąca fala. Podniósł się z ziemi. Jego uszy zwinęły się ze złości, a pyszczek zrobił się czerwony jak pomidor. Uderzył tylną nogą w ziemię. TUP! TUP! TUP!
– Głupi rower! Jest zepsuty! – krzyknął najgłośniej, jak potrafił.
W tej samej chwili podjechał do niego Pikuś 🎵. Zrobił to bardzo ostrożnie i z troską.
– Nic ci nie jest, Kaziku? – zapytał przyjaciel.

