Na Biegunie Północnym 🎵, gdzie powietrze jest krystalicznie czyste, Święty Mikołaj spał spokojnie 🎵. Wciąż była noc.

Nagle na szafce nocnej zadzwonił budzik 🎵. Mikołaj otworzył oczy. Gdy wstawał, sprężyny łóżka 🎵 głośno skrzypnęły pod jego ciężarem. Szybko wsunął stopy w kapcie i poszedł do kuchni 🎵.

Na śniadanie czekała na niego wielka miska pierniczków. Mikołaj zjadł je, a twarde ciastka 🎵 chrupały mu pod zębami. Było tam też gorące kakao. Mikołaj wypił je powoli ze swojego kubka 🎵.

Ubranie było już przygotowane! Mikołaj założył swój strój. Czerwony materiał szeleścił przy każdym ruchu 🎵. Zapiął szeroki, skórzany pas. Klamra pasa 🎵 głośno trzasnęła. Na koniec wcisnął stopy w wysokie, skórzane buty. Tupnął o podłogę 🎵, żeby sprawdzić, czy dobrze pasują.

Teraz Mikołaj udał się do wielkiej Sali Prezentów 🎵. To tam pracują Elfy!

– Witajcie wszyscy! – zawołał Mikołaj.